Katalog eksponatów >> eksponat
Zofia Trzcińska-Kamińska
07.07.2011 10:19:04, aktualizacja: 2012-03-22 07:52:53

Zdjęcie Artykułu
Zofia Trzcińska-Kamińska 1890 – 1977 Czołowa polska rzeźbiarka, autorka prac medalierskich

Urodziła się w miejscowości Wieprzce na Zamojszczyżnie w rodzinie szlacheckiej. Dzieciństwo i młodość spędziła w Leścach koło Garbowa, u dziadków Laury i Dionizego Trzcińskich, po ich śmierci majątkiem zarządzał ojciec Witold Trzciński. Miała brata Tadeusza i siostrę Janinę,. Dom rodzinny pełen był dzieł sztuki, ludzi ważnych dla kultury polskiej i przesiąknięty tradycją, kultywowano w nim legendę pradziadka pułkownika napoleońskiego, generała Wojska Polskiego w powstaniu listopadowym Henryka Kamieńskiego, który zginął w bitwie pod Ostrołęką w 1831 roku, o czym wielokrotnie opowiadała jej babka Laura z Kamieńskich I voto Sufczyńska, II votoTrzcińska, która w połowie XIX wieku była duszą warszawskich salonów. Podczas wyjazdów do Francji utrzymywała kontakty z Mickiewiczem, Norwidem, Marią Kalergis, odwiedzał ją Chopin. Rodzina spokrewniona była z Kossakami i Witkacym. Bywał tu znany malarz Stanisław Masłowski.

                Pierwszych lekcji rysunku udzielał Zofii krewny Antoni Kamieński oraz znany lubelski malarz i etnograf Konstanty Kietlicz – Rayski, następnie uczyła się w prywatnej szkole malarskiej Miłosza Kotarbińskiego w Warszawie. W 1907 roku wyjechała do Berlina, gdzie w zakresie modelowania rzeźbiarskiego rozpoczęła naukę u prof. Lenin – Funcie, a w zakresie rysunku u prof. Lovis Corinth’a. Rok 1908 spędziła w Paryżu, nawiązując kontakt z takimi rzeźbiarzami jak August Rodin i Emil Bourdelle.

                W następnym roku studiowała rzeźbę w Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych u Xawerego Dunikowskiego, potem przeniosła się do prywatnej pracowni malarskiej Władysława Ślewińskiego. Na kursie plenerowym szkoły w Kazimierzu nad Wisłą poznała młodego malarza i grafika Zygmunta Kamieńskiego, w 1909 roku zawarli związek małżeński, w następnym roku urodziła się córka Kasia. Potem był Kraków i praca pod kierunkiem Leona Wyczółkowskiego. W latach 1911-12 wyjeżdża wraz z mężem na studia do Paryża, aby uczyć się malarstwa pod kierunkiem malarza Maurce Denis’a w Akademie Ranson i do Włoch, by poznawać rzeźbę antyczną i sztukę renesansu.

                 Wybuch I wojny światowej zastaje ją w kraju. W tajemnicy przed mężem, w męskim przebraniu i pod pseudonimem Zygmunt Tarło wyrusza na front wołyński, jako żołnierz II Brygady plutonu kawalerii sztabowej Komendy Legionów. Patriotyczne tradycje w rodzinie i wychowanie młodej Zofii sprawiły, że podjęła decyzje o wstąpieniu do Legionów. Po dwóch miesiącach służby, po interwencji męża, wróciła do domu skruszona, jej czyn wywołał w rodzinie skandal.

                W roku 1916 studiuje w Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych na kursie rzeźby prof. Edwarda Wittiga. W latach 1917-1918 udaje się do Wiednia i pracuje pod kierunkiem artysty rzeźbiarza Anton’a Hanak’a, prof. Kunstgewerbe Schule. Zaznajamia się z techniką kucia w marmurze oraz podstawami monumentalnej rzeźby kompozycyjnej. Jednocześnie studiuje medalierstwo w różnych technikach. W następnym roku organizuje własną pracownię w Warszawie na Rynku Starego Miasta. W tym czasie wykonała pierwszą rzeźbę figuralną w białym marmurze „Poganka”, którą zakupił zarząd pałaców i parku Łazienkowskiego i ustawił w parku.

                Po pierwszej wojnie światowej Zofia zajęła się wyłącznie rzeźbą, tworzyła przeważnie w drewnie i kamieniu, uprawiając rzeźbę portretową oraz wykonując dzieła o tematyce religijnej i historycznej, pomniki i rzeźby architektoniczne.

                W 1922 organizuje pierwszą indywidualną wystawę zbiorową, komitet Zachęty nabywa rzeźbę „Głowa Rapsoda”, a zarząd zbiorów państwowych „Głowę murzyna”. W 1923 r. otrzymuje srebrny medal za udział w wystawie Salonu Zachęty za konny portret kawalerzysty, a w 1924 r. zdobywa pierwszą nagrodę w konkursie na model monety polskiej w złocie. Przedstawiała ona profil króla Bolesława Chrobrego w koronie i datę 1925 r. Mennica państwowa odbiła tę monetę w dużej ilości egzemplarzy o wartości 20 i 10 złotych w złocie. W tym okresie wykonała z natury portret Stefana Żeromskiego w marmurze zalcburskim (popiersie). Pisarz pozował jej w swoim mieszkaniu na Zamku Królewskim. Rzeźba ta znajduje się w zbiorach Muzeum Polskiego w Chicago, a jej odlew w brązie w Muzeum Ziemi Kieleckiej w Kielcach.

                W 1925 roku przenosi się ze Starówki do własnej pracowni przy ul. Myśliwskiej 10. Wykonuje serię rzeźb w drzewie gruszkowym m.in. Matka Boska Bolesna, Matki Boskiej „Zwiastowanie”, posąg Chrystusa ( spłonął w 1939 r. wraz z kościołem przy ul. Łazienkowskiej).

                W latach 1925 i 1927 wykonuje wraz z mężem pięć reliefów ze scenami alegorycznymi m.in. Sprawiedliwość, Oświatę, Mądrość i inne, zdobiących jedną z klatek Sejmu. W 1927 otrzymuje pierwsza nagrodę w konkursie na pomnik byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych W. Wilson’a. W następnym roku przygotowuje szereg prac na Powszechną Wystawę Krajowa w Poznaniu. Wśród eksponatów była rzeźba Tadeusza Kościuszki, ustawiona przy wejściu na Targi Poznańskie. W dziale sztuki PWK otrzymuje złoty medal. Lata 1929-30 poświęca nad właściwym modelem do posągu Naczelnika oraz trzech wypukłorzeźb dla dolnej części pomnika. Wyrażają one: Wielkopolskę (frontalna) a boczne Lud polski w postawie gotowości do obrony granic. Odsłonięcie pomnika nastąpiło 27 grudnia 1930 roku. W międzyczasie podróżuje do Grecji, Egiptu i Palestyny, gdzie pogłębia wiedzę nad sztuką sakralną różnych kultur. Po powrocie do kraju wykonała rzeźbę „Matka Pięknej Miłości

                W 1933 r. na zlecenie Mennicy Państwowej przygotowała projekt na srebrną monetę o nominale 10 zł z wizerunkiem Romualda Traugutta. Ta moneta znajdowała się w obiegu w okresie międzywojennym. W 1934 r. Zofia Trzcińska – Kamińska została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi za działalność artystyczną.

                W 1935 toku opracowała na zlecenie władz wojskowych pomnik hetmana Stefana Czrnieckiego, znajduje się on w Czarncy, woj. kieleckie, oraz relief na sarkofagu w miejscowym kościele nad grobem wodza. Na zlecenie dyrekcji Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie wykonała cztery popiersia najsłynniejszych wodzów polskich w marmurze: Bolesława Chrobrego, Władysława Łokietka, Stefana Batorego i Stefana Czarnieckiego. Wykonała dwie postacie Matki Bożej w drzewie gruszkowym do ołtarzy na statkach pasażerskich, m/s „Piłsudski” i m/s „Batory”. Dla sali rycerskiej na Jasnej Górze – tablicę upamiętniającą śluby Jana Kazimierza i ogłoszenie Najświętszej Marii Panny królowa Polski oraz płaskorzeźbę Matki Boskiej Częstochowskiej umieszczoną na drugiej bramie prowadząccej do Jasnogórskiego klasztoru.

                W 1937 na wszechświatowej wystawie w Paryżu otrzymała dwa złote medale: jeden za posąg monumentalny Bolesława Chrobrego, drugi za złotą monetę polską z wizerunkiem tegoż króla. W tym samym roku została powołana na kierownika kursu rzeźby w trwałych materiałach w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych w Warszawie przy ul. Myśliwieckiej. Prace dydaktyczną w tej szkole pełniła do wybuchu II wojny światowej. Latem 1939 na zaproszenie komitetu budowy i organizacji pawilonu polskiego na Wystawie Wszechświatowej w Nowym Jorku wystawiła dwie rzeźby: „Głowę murzyna” i popiersie Żeromskiego. Pierwsza praca zaginęła, portret pisarza znalazł się w zbiorach Muzeum Polskiego w Chicago. Ostatnie dwa lata międzywojenne, oprócz pracy dydaktycznej i twórczej, upłynęły jej na przygotowaniu do indywidualnej wystawy w Katowicach. Wiosną 1939 roku wystawiła ponad 80 eksponatów, począwszy od rzeźb monumentalnych, poprzez rzeźbę portretową i dekoracyjną, aż do prac medalierskich. Wśród wystawionych popiersi portretowych znajdowały się m.in. podobizny prof. Stanisława Michalskiego i Wojciecha Świętosławskiego, Matki Róży Czackiej oraz pisarki Zofii Kossak i inne.

                Po zajęciu Warszawy przez okupanta została usunięta z mieszkania i pracowni. Przez następne siedem lat tułała się po przygodnych pomieszczeniach. Podczas okupacji dorywcze zamówienia portretów, prace zdobnicze i przedmiotów kultu umożliwiły jej przetrwanie. Najważniejszą pracą z tego okresu była grupa ołtarzowa „Ukrzyżowanie” wykonana dla kościoła w Grzegorzowicach woj. kieleckie. W czasie wojny hitlerowcy zniszczyli pracownie dwukrotnie. Po wojnie odbudowała z ruin pracownię na Myśliwieckiej i poświęciła się rzeźbie sakralnej. Pierwszą pracą był posąg Matki Bożej w białym marmurze dla kościoła Zbawiciela w Warszawie. Wykonała godło państwowe (orła piastowskiego), umieszczone w sali obrad plenarnych w gmachu Sejmu. Wykonała płaskorzeźby: ks. biskupa Stanisława Kostki – Łukowskiego, ordynariusz diecezji łomżyńskiej znajdującą się w katedrze łomżyńskiej, w 1960r. kardynała Augusta Hlonda, prymasa Polski w archikatedrze św. Jana w Warszawie, a w następnym roku Wincentego Kadłubka, wielkiego kronikarza naszych dziejów, która umieszczona jest w kościele Opactwa w Jędrzejowie, woj. kieleckie. Wykonała też: krucyfiks z Chrystusem Triumfującym dla Uniwersytetu Warszawskiego, figurę Bogurodzicy dla Politechniki Warszawskiej, pomnik Serca Jezusa dla Gostynia, krucyfiks dla kościoła w Pruszkowie oraz cykl płaskorzeźb Madonny i świętych (św. Franciszka, św. Józefa, św. Katarzyny Sieneńskiej, Królowej Jadwigi, św. Dominika. Rok 1966 i 1967 poświęciła pracy nad odtworzeniem pomnika Tadeusza Kościuszki dla miasta Poznania, (zniszczonego przez Niemców we wrześniu 1939r.), w dowód uznania otrzymuje honorowe obywatelstwo tego miasta. Jej dziełem są też pomniki: Józefa Piłsudskiego, konny posąg gen. Józefa Hallera, posąg Bolesława Chrobrego, nagrobek Pruszkowskich i rodziny Kamińskich na warszawskich Powązkach, a płaskorzeźbę przedstawiającą Matkę Boską Częstochowska, której odlew wykonała w brązie wręczył Papieżowi z okazji Millennium ks. Prymas Stefan Wyszyński.

                 Dzieła Zofii Trzcińskiej – Kamińskiej znajdują się w ponad 50 kościołach m.in. w Warszawie, Krakowie, Tyńcu, Katowicach, Toruniu, Płocku, Szczecinie, Łodzi, Łomży Lublinie, Garbowie w seminariach duchownych, kaplicach klasztornych, dominikanek, urszulanek szarych.

                Dla garbowskiej świątyni artystka wykonała stacje Męki Pańskiej. W 1934 r. poświęcił je ojciec Wijator, kapucyn z Lublina (niefortunnie pokryte w 1968r. wielobarwną polichromią), figurę Matki Bożej Królowej Korony Polskiej (Maryja w stroju ludowym pokazuje małemu Chrystusowi godło Polski, wsparte na ściętym pniu dębowym, z którego wyrastają młode pędy pokryte świeżymi listkami), rzeźbę Matki Bożej z różańcem w dłoni (ustawiona przy głównym ołtarzu), Chrystusa Króla (we frontonie kościoła) oraz św. Wojciecha (wg projektu artystki wykonał w 2000r. kuzyn Włodzimierz Kisielnicki z synem). Na uwagę zasługuje również nagrobek rodzinny na starym garbowskim cmentarzu w kształcie sześcianu, który zdobi relief z motywem Chrystusa Ukrzyżowanego.

                 Rzeźby artystki znajdują się w zbiorach muzeów: MNW, Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum w Kielcach, a także w zbiorach watykańskich, w muzeum w Budapeszcie i Chicago, w zbiorach prywatnych we Francji i Anglii, a prace medalierskie we wszystkich niemal muzeach Europy. Mąż artystki Zygmunt Kamiński, prof. Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej był nie tylko konsultantem wielu jej prac, ale również współautorem niektórych projektów.

                Trzcińska – Kamińska jest też autorką kilku publikacji, m.in.: Rola artysty w życiu społecznym, „Młoda Architektura”, 1938, nr 3; Przyczyny upadku sztuki religijnej, „Znak”, 1947, nr 7; Piękno i kobieta, „Słowo Powszechne”, 1949, nr 165.

                „Jej twórczość, eklektyczna w charakterze i wyraźnie skłaniająca się ku realizmowi, odznacza się prostotą i jasnością układów kompozycyjnych, umiarem harmonią w zestawieniu poszczególnych elementów, a zarazem pewną stylizacją formy, dostosowaną do walorów materiału i wydobywającą z niego efekty dekoracyjne, przy jednoczesnym nieznacznym jej zrytmizowaniu.” 

                Zofia Trzcińska – Kamińska zmarła 27 października 1977 roku w Warszawie, pochowana została na Cmentarz Powązkowskim w Alei Zasłużonych. Przed śmiercią prosiła, by pochowano ją w habicie dominikańskim (była członkinią trzeciego zakonu św. Dominika). Długie osiemdziesiąt osiem lat liczące życie wypełnione było do końca pracą. „Traktowała swój ciężki zawód ze świętą powagą i wkładała całą siłę i najczystszą intencję w tworzenie głęboko religijnych dzieł. Jej rzeźby wzbogaciły polską sztukę sakralną. Odszedł człowiek niezwykły, bardzo religijny, wyrazisty i kolorowy.”

Opracowała Halina Stępniak

 


Zdjęcia z archiwum TPZG - kopie zdjęć udostępnione od rodziny Studzińskich

Liczba wyświetleń: 4343
Powrót
Sonda
Czy podoba się Tobie nasza nowa strona internetowa?
Tak, bardzo
Raczej tak
Raczej średnio
Raczej nie
Nie, wcale
Kalendarz
Grudzień 2017
P W Ś C P S N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
© 2011 Multimedialna Izba Tradycji w Garbowie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i realizacja duograph.pl